poniedziałek, 17 grudnia 2012

Pierniczenia :-D część pierwsza już za nami.
Ale to dopiero wstęp :-)
Dziecię się rozkręca, fanką ciastek udających pierniczki jest więc matka musi pomóc i już!
Nie wspomnę jak nasza kuchnia podczas tych wyczynów wygląda... :-)

Jutro druga część pieczenia, ciasto z nowego przepisu leżakuje w lodówce.







1 komentarz:

  1. Ależ pyszne pierniczenie się u Was odbywa:) Zazdroszczę;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo:-)