czwartek, 23 czerwca 2011

Ostatni raz ...

... widziałam się ...
...wczoraj z "moją" klasą...
A to co m.in. od nich otrzymałam :-) -kosz ma prawie metr długości!- po brzegi wypełniony słodkościami:-0 (i jak tu trzymac dietę????), które są zasłonięte przez piękne kwiaty! Ledwo wniosłam na to moje 4-te pięterko, a dziś mam zakwasy w mięśniach ramion ...


Nie mam ostatniego wspólnego zdjęcia z nimi.

A takie małe słodkości miała moja córka dla Pań - niestety - nie wszystkie były na zakończeniu maluchów...



Szybkie (z powodu wiecznego niedoczasu matki), proste ale chyba wdzięczne?

A to moja skoszona łąka - to ta, na której wcześniej pokazywałam całe morze :-) dmuchawców z Julką pośród nich


Za jakiś czas pokażę, co jeszcze rośnie na tej łące :-), ale na razie to tajemnica :-)


W zanadrzu mam jeszcze jedno zdjatko - pokażę je jutro :-)


niedziela, 5 czerwca 2011

72

W plenerze
weekend nam minął swobodnie i imprezowo.
Najpierw zakończenie roku tanecznego:


Potem urodziny bliskiej koleżanki Julki, dlaktórej przygotowałam pudełko z wkładką :-)







piknik klasowo-rodzinny :-)


oraz luzy totalne:-)



piątek, 27 maja 2011

Po prostu pięknie...

Cudze chwalicie, swojego nie znacie.
Młody i zdolny Polak nakręcił powalający film o świątyni w Żeliszowie.

Ewangelicką kaplicę zaprojektował wybitny architekt Carl Gotthard Langhans. Dokładnie ten sam, który odpowiada m.in. za berlińską Bramę Brandenburską. Świątynia została wzniesiona w latach 1796 - 1797 i obecnie nie przypomina tej z czasów swojej świetności. Dokumentacji budowli podjął się Patryk Kizny. Osiągnął niesamowite efekty. z 20 tys zdjęc stworzył fimik trwajacy 4 minuty!
Zobaczcie sami!

A tu filmik, w którym o pracy opowiadają sami twórcy:



A z mojego podwórka:

kartka, którą dostałam wczoraj od Julki - zdjęcie do bani, w lepszym świetle poprawię - nadmienię, że środek jest tak skonstruowany, że serducho otwiera się wraz z kartką.


A tu moja kartka dla mojej mamy:



I wreszcie moja Julka- rusałka :-)


poniedziałek, 23 maja 2011

"Iwonkowo"
:-)
bo tak mówię do siostry jak chce ją z lekka "podkurzyć" - Iwonka :-).
Nie lubi tego zdrobnienia chocia zIwona ma na imię. To tak jak mnie wkurzaja wszelkie agusie i agnisie i tym podobne g*, w których niektórzy się lubują (no chyba, że mnie też chcą "podkurzyć" z lekka)

Kartka dla Iwony z okazji jej dzisiejszego święta- ze specjalną kieszonką w środku na dodatek, której zapomniałam obfocić.



A na tym zdjęciu moja mała mistrzyni - wczoraj niemal w 30-sto stopniowym upale - znowu "tylko" 2 miejsce w kategorii lat 9 - mamy za rywala takiego małego bardzo sympatycznego "skubańca" Alanka - od kilku miesięcy młoda nie może go przeskoczyć. No ale - damy radę! Bo kto da- jak nie my?



P.S. Moja młoda taaaaka niska, że trener musiał ją do zdjęcia podnieść :-D

niedziela, 15 maja 2011

69.

Mało fajne 2 dni za mną, przede mną kolejne 2 trudne dni- z różnych powodów, o których nie będę tu pisać...

By oderwać się na chwilę od wszystkich myśli wyruszyłam na łono natury - może kiedyś będę miała taki widok za oknem?...