Dziś będzie dużo zdjęć,ale i tak nie wszystkich prac, które powstały, bo jakość niektórych nie pozwala na publikację.
Kilka z kartek, które w tym roku powstały, trochę pierników, ozdób, stroików i na koniec rękodzieło mojej młodej.
Zapraszam do oglądania a ja lecę prezenty pakować :-)
Na początek kartki:
Urodzaj najróżniejszych choinek (nie, nie są krzywe, to fotograf do bani):
Nasze pierniczki - to co zostały po rozdawajkach wszelakich :-)
Piernikowy las:
Stroiki dwa (zdjęcia pozostałych nie wyszły :/)
A na koniec:
:-)
niedziela, 23 grudnia 2012
Świątecznie...
poniedziałek, 17 grudnia 2012
Ale to dopiero wstęp :-)
Dziecię się rozkręca, fanką ciastek udających pierniczki jest więc matka musi pomóc i już!
Nie wspomnę jak nasza kuchnia podczas tych wyczynów wygląda... :-)
Jutro druga część pieczenia, ciasto z nowego przepisu leżakuje w lodówce.
niedziela, 9 grudnia 2012
Na dzisiejsze święto powstała taka oto karteczka:
we fioletach bo miała się wpasować we wnętrze solenizantki.
Do kompletu była szyszkowa choinka, fioletowo - srebrna, ale ponieważ pomyślałam o zdjęciu dopiero po zapakowaniu w celofan to mój idiot-camera nie chciał zrobić porządnego zdjęcia :/
I jest tylko kawałek tego, co nadaje się do pokazania.
poniedziałek, 26 listopada 2012
Poza tym zapomniałam obfocić tego taga ze środka :/.
Kartka trafiła pod właściwy adres więc można pokazać.
Mało kartkuję - w zasadzie wtedy gdy muszę coś stworzyć, bo czas i głowę zajmuje mi cały czas coś innego, ale obiecuję tu wrócić :-).
czwartek, 1 listopada 2012
Miało być wczoraj...
ale nie zdążyłam...
Więc dziś się dzielę.
Przerobiłyśmy z Julą 3 dynie - 2 do słoików :-) a jedną do straszenia.
Hehe :)
Moje nieśmiałe dziecko wczoraj przebrało się z koleżanką z klasy i latało po sąsiadach z bloku Martyny z okrzykami "cukierek albo psikus".
Skubane - skuteczne były - każda z nich przytargała po 3 tabliczki czekolady, batony, pół torebki cukierków...
Miałam się nie zgodzić, bo co to za zwyczaj, ale powiedziałam "tak" bo myślałąm, że skoro jest nieśmiała to nie pójdzie...
A tu proszę... Skoro powiedziałam A to było i B, cóż zrobić.