piątek, 8 lipca 2011

A od wczoraj...

babeczkowo u nas jest :-)
Wczoraj młoda piekła babeczki - "łapówki" -na obóz sportowy, na który dzis wcześnie rano wyjechała - "Mamo - a kto mi zatarga walizkę do pokoju? Muszę trenera podkupić".
Pakowałysmy do pudełka - "Mamo, nie da się już więcej włożyć?" - z pokazanych na fotce 3! blach rodzicom zostawiła najmniejszych, nieozdobionych 5 sztuk :-)














A dziś "szybka" babeczka dla Elżbiety



sobota, 2 lipca 2011

Weekendowe sporty

Wczoraj "szuflowanie" wody z pomieszczeń na działce - nie wiem ile hektolitrow to bylo, ale 10 litrowych wiaderek przez 3 godziny pracy non-stop opróżniliśmy całe mnóstwo - ręce chciały nam odpaść. A dzisiaj znowu pada i cała robota do d*.
Za to dziś kupiliśmy sobie wszyscy "śliczne" obuwie - kaloszki, bo nasze "działkowe" obuwie nie sprawdziło się wczoraj. I wróciliśmy do domu mokrzy do kolan, ze spodniami w śliczne gliniaste wzorki. Nawet na dupie :-).

Post o kaloszkach pewno się jeszcze pojawi. (dacie wiarę, że dziecięce kalosze są 2x droższe od takich dla nas? Masakra!)

A tu w skrócie weekendowe sporty - widoku nas szuflujących wodę oszczędzę Wam :-)






I część moich kwiatków załapała się na zdjęcia (czemu mam tak mały parapet?)




środa, 29 czerwca 2011

Letnie klimaty

Dziś całe przedpołudnie spędziliśmy na działce.
Spiekłam się :/ jak na wczasach pod palmami a nie jak pod dziką śliwą załączoną na obrazku



dzieciaki buszujące w zbożu


i wśród łanów rumianku:




W rowie jak na stawie rośnie nam pałka wodna (a kto ją tam prosił???)


i dziurawiec, którego fotka nie wyszła.

Poza tym rosną nam góry ziemi i gliny- nie wszystkie tu widać :-):


Odwiedzają nas pająki, chrabąszcze i inne żyjątka, na głowami latają ptaki i cuudnie śpiewają




A wczoraj zrobiłyśmy jagodzianki - zanim zrobiłam zdjęcia część wywędrowała już



Pora wziąć się za scrapowanie!
Howgh!

Wasza czerwonoskóra dziś Córka Maszyny Gwiazd

:-)

piątek, 24 czerwca 2011

Dla Taty


wczorajsze święto podkreśliłam taką oto karteczką - zdjęcia do bani -

i jej środek:


Na tej karteczce debiutowałam z rozetką - muszę "obczaić" optymalną szerokość i długość paska, bo mi kiepsko wychodziło składanie.
papiery MME, dziurkacz z C4Y, 1 stempelek z Galerii Rae, 2 z Lemonade


czwartek, 23 czerwca 2011

Ostatni raz ...

... widziałam się ...
...wczoraj z "moją" klasą...
A to co m.in. od nich otrzymałam :-) -kosz ma prawie metr długości!- po brzegi wypełniony słodkościami:-0 (i jak tu trzymac dietę????), które są zasłonięte przez piękne kwiaty! Ledwo wniosłam na to moje 4-te pięterko, a dziś mam zakwasy w mięśniach ramion ...


Nie mam ostatniego wspólnego zdjęcia z nimi.

A takie małe słodkości miała moja córka dla Pań - niestety - nie wszystkie były na zakończeniu maluchów...



Szybkie (z powodu wiecznego niedoczasu matki), proste ale chyba wdzięczne?

A to moja skoszona łąka - to ta, na której wcześniej pokazywałam całe morze :-) dmuchawców z Julką pośród nich


Za jakiś czas pokażę, co jeszcze rośnie na tej łące :-), ale na razie to tajemnica :-)


W zanadrzu mam jeszcze jedno zdjatko - pokażę je jutro :-)